Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Czy mumie z Peru przemówią?

Czy mumie z Peru przemówią?

Czy można odtworzyć losy ludzi, którzy nie zostawili po sobie żadnych zapisków? Łukasz Majchrzak, doktorant z Instytutu Archeologii UJ, postanowił to sprawdzić, badając - przy użyciu nowoczesnych metod z dziedziny archeologii, biologii oraz chemii analitycznej - andyjskie mumie kultury Chancay.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

Kamil Kopij: W swoim projekcie, który zatytułowałeś „Biografie bezimiennych”, chcesz zrekonstruować dzieje 30 osób pochowanych na cmentarzysku Cerro Colorado w środowym Peru. Co można wyczytać ze znalezionych tam mumii?

Łukasz Majchrzak: Nasze ciało stanowi archiwum informacji o tym, co nas spotkało w życiu, kim byliśmy, jakim modyfikacjom się poddawaliśmy, na co chorowaliśmy, co jedliśmy, w jakim otoczeniu przebywaliśmy. Część z nich pozyskujemy w trakcie analizy makroskopowej, w trakcie której określamy prawdopodobny wiek i płeć. Niejednokrotnie można również w przybliżeniu określić ogólny stan zdrowia w ostatnich latach życia. Wiele informacji jednak pozostaje niedostępnych dla „nieuzbrojonego” oka. Wtedy potrzebny jest „wytrych”, czyli zestaw odpowiednich metod laboratoryjnych. Mumie są o tyle wdzięcznym tematem do badań, że zachowują się w nich tkanki miękkie – skóra, więzadła, fragmenty organów, a także włosy i paznokcie. Razem z kośćmi stanowią niezwykle bogaty rezerwuar informacji.

Można też analizować – co robimy w ramach naszego projektu – wyposażenie grobowe jak np. tkaniny, które owijały ciała, przedmioty metalowe, naczynia ceramiczne oraz narzędzia. Chcemy rozwiązać wiele problemów jak np. określić znaczenie tatuaży (posiada je około 40% mumii) czy metod mumifikacji, a także dowiedzieć się, kim właściwie byli ludzie, których szczątki badamy.

Ludzie Chancay

A skąd u Ciebie zainteresowanie tak mało znaną kulturą, jaką jest Chancay?

W czasie jednego z moich wyjazdów do Peru miałem możliwość pracować z prof. Andrzejem Krzanowskim, który przez kilkadziesiąt lat, jako jedyny archeolog, badał pozostałości Chancay. Jej społeczeństwo pozostawiło po sobie kilkadziesiąt stanowisk z architekturą monumentalną, a także bogato wyposażone groby świadczące o rozbudowanej kulturze duchowej, dziś w większości obrabowane. Moje zainteresowania już od pewnego czasu koncentrowały się na zwyczajach pogrzebowych społeczeństw prehistorycznych, dlatego też moją uwagę przyciągnął niezwykle rozbudowany, a jednocześnie słabo poznany, obrządek pogrzebowy ludności Chancay.

Praktycznie nieznane są początki, rozwój i organizacja socjopolityczna, a także religia społeczeństw zamieszkujących stanowiska tej kultury. Przyjmuje się, że powstała ona pomiędzy VIII a IX w. n.e. i funkcjonowała do czasu zniszczenia państwa inkaskiego przez konkwistadorów w latach 30. XVI wieku lub nawet do lat 70. tegoż stulecia, gdy władze kolonialne ostatecznie wysiedliły Indian z ich prekolumbijskich osad. Cmentarzyska Chancay były masowo rabowane wskutek popularności charakterystycznych dla tej kultury naczyń, tkanin i figur ceramicznych zwanych cuchimilcos. Po społeczeństwie kultury Chancay pozostały wielkie stanowiska ze zrujnowanymi pałacami, budynkami administracyjnymi, a także imponujące cmentarzyska, natomiast wciąż bardzo mało wiemy o ludziach, którzy je wznosili i zamieszkiwali.

Jak zaczęły się badania w Cerro Colorado?

Same badania możliwe były tylko dlatego, że podjęto decyzję o budowie linii wodociągowych w obrębie całego miasteczka. W czasie wykopalisk odkryto ponad 2000 grobów, z których ok. 30–40% zawierało bardzo dobrze zmumifikowane szczątki ludzkie: zachowała się skóra, włosy, paznokcie, niekiedy również fragmenty organów wewnętrznych. Ciała te były owinięte w tkaniny przez co powstawał tobół grzebalny (red. pakunek z rzeczami osobistymi, który chowano wraz ze zmarłym, z hiszp. fardo).  Należało się więc zmierzyć z problemem dokładniejszego niż tylko wizualne przebadania znaleziska.

Peruwiańscy archeolodzy nie posiadają bezpośredniego dostępu do laboratoriów radiowęglowych, jak również najnowocześniejszych metod z dziedzin biologii i chemii analitycznej. Korzystając z opublikowanych studiów, między innymi nad mumiami egipskimi, stworzyłem projekt, w ramach którego oprócz standardowej, antropologicznej analizy szczątków ludzkich oraz badania wyposażenia, przewidziana jest także drobiazgowa analiza 30 wybranych tobołów grzebalnych.

Przeprowadziliście już analizy antropologiczne części znalezionych mumii. Jakie wnioski płyną z tych badań?

Niemal wszystkie osoby, których szczątki dotąd zbadaliśmy, cierpiały na liczne schorzenia wynikające z ciężkiej pracy fizycznej. Około 30% z przebadanych dotychczas zmarłych posiada zarośnięte kanały słuchowe, co jest konsekwencją częstego nurkowania w zimnych wodach opływającego wybrzeże peruwiańskie Prądu Humboldta. Ludzie ci zajmowali się pozyskiwaniem pożywienia z oceanu. Mamy również kilkanaście przypadków gruźlicy oraz nowotworów. Średnia długość życia wahała się pomiędzy 30 a 40 lat. Analiza obecności markerów stresu sugeruje, że mamy do czynienia z populacją posiadającą dostęp do wysokiej jakości pożywienia. Pozostaje to w zgodzie ze źródłami wczesnokolonialnymi, według których w dolinie Huaura, tam gdzie znajduje się „nasze” cmentarzysko, istniała olbrzymia ilość pól uprawnych i sadów owocowych. Potwierdzać to będziemy m.in. przeprowadzając badania zawartości izotopów węgla oraz azotu, badania od dawna stosowane w rekonstrukcjach paleo-diety.

Co ciekawe, mamy tylko kilka przypadków patologii sugerujących bezpośrednio udział w walce. Trudno na ten moment zaproponować jednoznaczną interpretację tego faktu. Nie mamy ani jednego przypadku trepanacji czaszki, zabiegu, który w prekolumbijskich Andach stanowił przede wszystkim element „medycyny pola walki”. Możliwe, że badana przez nas populacja funkcjonowała w jednym z wielu okresów względnego pokoju. Z analizy wyposażenia grobowego wynika, że poza rybakami, dużą część tej społeczności stanowili rzemieślnicy, przede wszystkim tkacze. W Andach tkaniny były jednym z najważniejszych dóbr luksusowych, dlatego też ludzie pochowani na tym stanowisku mogli być dla społeczeństwa zbyt wartościowi, by wysyłać ich na wojnę.

Mumie i tatuaże

Co jest jeszcze do zrobienia? Jak na przykład chcecie sprawdzić, czy badani przez Was zmarli pochodzili z okolicy, czy byli imigrantami?

Dłoń mumii z widocznym tatuażem w formie siatki, fot. archiwum Ł. Majchrzaka

W tym momencie wciąż jeszcze nie przeanalizowaliśmy wszystkich szczątków ludzkich. Zresztą oprócz mumii na cmentarzysku mamy szkielety – je również badamy, chcemy wiedzieć czy ludzie ci czymś różnili się od tych, których zmumifikowano.

Rozpoznanie pochodzenia osób możliwe będzie dzięki badaniu zawartości izotopu strontu, węgla i azotu. Badania tego typu pozwalają bowiem określić, gdzie żyła i czym odżywiała się dana osoba w dzieciństwie, i czy spędziła całe życie w tym samym miejscu. Oprócz tego chcemy również sprawdzić poziom różnych pierwiastków, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ich nadmiar lub niedobór wiele powie nam na temat kondycji ludności kultury Chancay, jak również przyniesie cenne informacje o jakości ówczesnego środowiska, w którym ci ludzie żyli. Do tej pory nie wiadomo, czy ciała były mumifikowane intencjonalnie, czy też przypadkowo.

Mówiłeś, że na skórze wielu mumii znaleźliście tatuaże. Czego można się dowiedzieć z ich analizy?

Interesuje nas to, dlaczego w ogóle ludność Chancay tatuowała ciała, a także jakie jest znaczenie symboli, którymi zdobiono ciała. Ale skupiamy się też na bardziej „przyziemnych” pytaniach: jakich substancji używano do wykonywania tatuaży i malowania ciała? Czy mogły one być szkodliwe dla zdrowia? W jaki sposób je wykonywano?

Jak na razie udało się nam ustalić, że przynajmniej niektóre tatuaże wykonywano z sadzy lub startego węgla drzewnego, które wprowadzano w głąb skóry wycinając uprzednio na niej dany wzór. Analizy laboratoryjne wskazują, że ciała zmarłych były suszone na słońcu, w niektórych zaś przypadkach dodatkowo pokrywano je żywicą. To ostatnie odkrycie jest o tyle istotne, że dotąd taka praktyka znana była tylko z kilku dokumentów kolonialnych, nam zaś udało się potwierdzić ją laboratoryjnie. Jedna z przebadanych przez nas mumii została pomalowana mieszaniną wielu substancji, z których przynajmniej jedna – cynober (red. farba o odcieniu koloru czerwonego, pozyskiwana z minerału o tej samej nazwie) – miała w Andach znaczenie sakralne.

ENGLISH VERSION

-----------------------------

ProjektBiografie bezimiennych. Interdyscyplinarne badania szczątków ludzkich odkrytych na stanowisku archeologicznym Cerro Colorado”, finansowany jest z grantu Narodowego Centrum Nauki o numerze 2015/19/N/HS3/00552 w ramach programu PRELUDIUM 10. W jego realizacji uczestniczą m.in. specjaliści z Wydziału Chemii UJ, Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH, oraz Wydziału Biologii i Nauk o Środowisku UKSW.

Mapa w obrazku pod tytułem: maps.bpl.org, licencja CC BY 2.0 via Wikimedia Commons