Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nowa jakość kremów do opalania

Nowa jakość kremów do opalania

W ostatnich latach pojawiły się doniesienia, że stosowane latem kremy do opalania mogą spowodować wystąpienie szkodliwych efektów ubocznych. Grupa badaczy z Wydziału Farmaceutycznego UJ pod kierunkiem prof. Elżbiety Pękali rozpoczęła właśnie poszukiwania nowych związków, które skutecznie zabezpieczałyby naszą skórę, nie narażając nas na działania niepożądane.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

Historia kremów do opalania ma już niemal 100 lat. Początkowo chronić miały one przede wszystkim przed oparzeniami. Dopiero później naukowcy udowodnili, że nadmierne wystawienie skóry na działanie promieniowania UV może skutkować rakiem skóry. Szacuje się, że w 2013 roku na całym świecie na zakup kremów do opalania ludzie wydali ponad 5,5 mld dolarów. Tymczasem bliższe przyjrzenie się substancjom wchodzącym w skład popularnych kosmetyków fotoprotekcyjnych wzbudziło wątpliwości odnośnie ich bezwzględnego bezpieczeństwa. 

Ciekawe? Czytaj także: Test Coopera, czyli ATP potrzebne na już

Efekty niepożądane

– „Pogląd o tym, że są one zupełnie bezpieczne był nieuprawniony. Uważano je za bezpieczne, gdyż wcześniej nikt nie badał ich wnikliwie i nie opisał  negatywnych skutków ich działania” – komentuje prof. Elżbieta Pękala – „Ostatnimi laty w literaturze naukowej znaleźć można coraz więcej wyników badań, które sugerują, że wiele spośród tych substancji przenika przez skórę do naszego krwiobiegu i stamtąd może być dystrybuowana do różnych tkanek i narządów” [1]. Istnieją też wyniki badań dla niektórych substancji fotoprotekcyjnych sugerujące ich potencjał neurotoksyczny [2] czy potwierdzające wpływ na układ hormonalny [3,4].

Nie można też zapominać o negatywnych skutkach przedostawania się tych substancji do środowiska. – „W kurortach tysiące, czy wręcz miliony ludzi aplikuje kremy z filtrem na skórę. Później duże ich ilości spłukiwane są do wody.” – zauważa prof. Pękala i kontynuuje: – „dalej trafiają one do układów pokarmowych skorupiaków i ryb”. Badaczka przytacza wyniki analiz [5-7], według których substancje szkodliwe z kremów do opalania kumulują się w ciałach zwierząt morskich szkodząc im, a pośrednio również nam, którzy znajdujemy się na szczycie łańcucha pokarmowego. Wszak ryby i owoce morza są ważną częścią diety wielu ludzi. Niektórzy naukowcy, którzy wysunęli tezę, że w kombinacji z innymi stosowanymi w przemyśle substancjami, niektóre związki chemiczne stosowane w kremach do opalania wpływając na układ hormonalny mogą współodpowiadać za niepokojące zjawisko narastającej niepłodności [8].

Skuteczne i bezwzględnie bezpieczne

– ”Te alarmujące doniesienia skłoniły nas do podjęcia poszukiwań nowych, skutecznych, ale i zarazem bezpiecznych filtrów UV” – mówi prof. Pękala. – „W celu zabezpieczenia przed negatywnymi skutkami promieniowania ultrafioletowego każdy filtr chemiczny musi pochłaniać to promieniowanie w zakresie UVA lub UVB i przetwarzać go w energię cieplną. Aby to było możliwe cząsteczka filtru musi posiadać specyficzną budowę, charakteryzującą się obecnością w jej strukturze wiązań podwójnych (nienasyconych) ”. W kręgu zainteresowań krakowskich badaczy znalazły się dwie grupy takich substancji: pochodne kwasu cynamonowego i pochodne benzylidenokamfory. „Mamy nadzieję, że analizowane przez nas modyfikacje pozwolą na otrzymanie nowych pochodnych tych związków, co będzie skutkowało zanikiem niekorzystnej aktywności estrogennej (tj. wpływu na układ hormonalny – przy red.) przy zachowaniu skuteczności fotoprotekcyjnej”.

Krakowscy naukowcy zamierzają przeprowadzić rygorystyczne testy bezpieczeństwa nowo zaprojektowanych substancji promieniochronnych. Badania te prowadzone będą na modelach komórkowych, czyli in vitro, zgodnie z obowiązującym prawem Unii Europejskiej w zakresie testowania składników kosmetyków. – „Sprawdzimy czy nasze filtry nie wpływają negatywnie na wątrobę, układ nerwowy oraz oczywiście komórki skóry”. – opisuje prof. Pękala – „Dodatkowo zamierzamy zbadać ich mutagenność i genotoksyczność, czyli sprawdzić czy nie powodują one niepożądanych mutacji genetycznych i nie zwiększają tym samym ryzyka nowotworzenia. Dziś to już standard w tego typu badaniach”.

Przed krakowskimi naukowcami z Zakładu Biochemii Farmaceutycznej UJ stoją jednak również inne wyzwania. Obawiają się oni, że zaprojektowane przez nich substancje mogą wykazywać zbyt małą lipofilowość, czyli powinowactwo do tłuszczów. W efekcie mogą spłukiwać się ze skóry. – „Lepiej jednak chyba aplikować krem do opalania co godzinę lub po każdym wyjściu z kąpieli niż narażać się na występowanie poważnych skutków niepożądanych”  – podsumowuje prof. Pękala.

Ciekawe? Czytaj także: Kilka trudnych pytań o pszczoły

-----------------
Źródła:

[1]. Janjua N.R et all, “Sunscreens in human plasma  and urine after repeated  whole-body topical application”, J Eur Acad Dermatol Venereol 2008 22(4): 456-461.
[2]. Broniowska Ż. et all, ”The effect of UV-filters on the viability of neuroblastoma (SH-SY5Y) cell line”, Neurotoxicology 2016 54; 44-52.
[3]. Schlumpf M. et all, “In vitro and in vivo estrogenicity of UV screen”, Eviron Healt Perspect  2001 (3): 239-244.
[4]. Schlumpf M. et all “Endocrine activity and developmental toxicity of cosmetic UV filters –an updata?”,  Toxicology 2004 205(1-2): 113-122.
[5]. Fent K. et all “Widespread occurrence of estrogenic UV-filters in aqutic ecosystems in Switzerland”,  Environ Pollut 2010  58(5): 1817-1824.
[6]. Kaiser D. et all “ Ecotoxicological effect characteristion of widely  used organic UV filters”, Environ Pollut 2012 163: 84-90.
[7] Mizukawa A. et all “Sediments as sink for UV filters and benzotriazoles: the case study of Upper Iguacu watershed, Curitiba (Brazil)”, Environ Sci Pollut Res 2017 DOI 10.1007/s11 3 56-017-9472-9.
[8]. Weisbrod  C.J. et all, “Effects of the UV filter benzophenone on reproduction fish”, Toxicol Appl Pharmcol 2007 225(3): 255-266.

ENGLISH VERSION

Polecamy również
Druk 3D rewolucjonizuje medycynę. Przykładem model wątroby stworzony na UJ [video]