Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Popularne teksty

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Eksperyment Łańcuchowy. Zbierz drużynę, stwórz machinę!

Eksperyment Łańcuchowy. Zbierz drużynę, stwórz machinę!

Pod takim hasłem kryje się tegoroczna edycja Eksperymentu Łańcuchowego, wydarzenia, w trakcie którego każdy może poczuć się wielkim konstruktorem. Nauka i zabawa na całego!

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

„Najlepiej uczyć się przez zabawę” -  tę ideę już po raz szósty testować będą uczestnicy Eksperymentu Łańcuchowego. Jego finał zapowiadany jest na 9 czerwca 2018 w Krakowie. Odbędzie się on tuż obok nowej siedziby Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ.

Nieskończone możliwości zabawy

O co w tym chodzi? Dlaczego eksperyment przyciąga każdego roku tłum obserwatorów i dziesiątki drużyn konkursowych? O odpowiedzi poprosiliśmy organizatora konkursu, Daniela Dzioba, doktoranta w Instytucie Fizyki UJ oraz dr Katarzynę Dziedzic-Kocurek, fizyczkę z UJ, członkinię jury Eksperymentu Łańcuchowego.

- Pomysł na konkurs przywieźliśmy ze Słowenii – tłumaczy Daniel Dziob. – Okazało się, że i na gruncie polskim połączenie fizyki z rozrywką, kreatywnością i majsterkowaniem było strzałem w dziesiątkę. Może dlatego, że w Eksperymencie Łańcuchowym nie ma jednego, poprawnego rozwiązania. Jest ich nieskończenie wiele, a tym co łączy uczestników jest radość z budowania, konstruowania, tworzenia i odkrywania nieznanego. Poza oczywiście świetną zabawą!

Wyzwanie konkursowe polega na zbudowaniu urządzenia transportującego metalową kulkę przy wykorzystaniu jak największej liczby zjawisk i praw fizyki. W konkursie nie ma limitu wiekowego, a jedyne ograniczenie stanowią wyobraźnia, czas oraz przestrzeń. Podczas wielkiego finału wszystkie urządzenia zostaną połączone w jeden, kilkukrotnie uruchamiany łańcuch. Będzie się działo!

Konkurs ma oczywiście aspekt edukacyjny – zachęca uczniów do wykorzystania fantazji i twórczości w zdobywaniu wiedzy, jest niezwykle skuteczną drogą do zrozumienia wielu zjawisk fizycznych. Ale chyba nie trzeba dodawać, że udział w nim jest przede wszystkim okazją do wspaniałej wspólnej zabawy, rozwijania umiejętności współpracy oraz integracji.

Transfer kulki powinien trwać od 20 do 120 sekund, a całe urządzenie musi zmieścić się na pełnowymiarowej ławce szkolnej. Prawa fizyki, które wykorzystywać będą uczestnicy, mogą posłużyć zarówno do transportu kulki, jak i być uruchamiane przez kulkę w trakcie jej przemieszczania się.

Jury ocenia projekty i urządzenia biorąc pod uwagę liczbę wykorzystanych praw fizyki oraz ich umiejętne wyjaśnienie, stopień zaawansowania machiny, a także pomysłowość i… estetykę wykonania.

Ciekawe? Przeczytaj także: Jak szurpek odrębny wzbił się ponad chmury

Złoty pociąg w Bat jaskini

Na ten ostatni walor zwraca baczną uwagę dr Dziedzic-Kocurek. – Widać, że niektóre grupy tygodniami, oprócz strony funkcjonalnej, dopracowują perfekcyjnie stronę wizualną swej konstrukcji. Mamy też w Eksperymencie projekty, które ewoluują z konkursu na konkurs – na przykład "Bat Jaskinia". Mieliśmy już dwie wersje, czekamy na kolejną. Ten projekt to przykład nawiązania geograficznego do krakowskich okolic, czyli do Jaskini Nietoperzowej w Ojcowskim Parku Narodowym. Pojawiają się też w konkursie prace, wykonane wyłącznie z odpadków i materiałów recyclingowych.

Każde urządzenie musi mieć swoją nazwę i korespondujący z nią wygląd – dodaje Daniel Dziob. – A kreatywność twórców nie zna granic. W ostatnich latach pojawiła się na przykład praca z Wałbrzycha, ukazująca... złoty pociąg. Inna z prac przedstawiała wierną makietę Barbakanu. Są też nawiązania do „Gwiezdnych wojen”. Podczas pierwszej edycji pojawiło się urządzenie "Zimowe Igrzyska Olimpijskie", w którym umieszczeni byli hokeiści! – z satysfakcją podkreśla krakowski fizyk.

Każdy projekt jest inny, każdy jest nietypowy. I co roku komisja konkursowa jest zaskakiwana czymś nowym.  – W kategorii studenckiej wyróżniało się urządzenie ukazujące... analizę matematyczną – ze swadą opowiada Daniel Dziob. – Było również takie, w którym staczający się po równi słoik był wypełniony mieszaniną miodu i... piłeczek pingpongowych. Okazało się, że przy odpowiednim stosunku obu elementów, słoik zachowywał się niczym skacząca żabka. Tak można wymieniać bez końca. A jeszcze urządzenia przedszkolaków – uzupełnia organizator konkursu. – Wykorzystanie przez nich klocków robi wielkie wrażenie.

Zespoły konkursowiczów podzielone są na kategorie wiekowe. Każda z nich oceniana jest oddzielnie i w każdej przyznawane są nagrody. To jakie zjawiska fizyczne prezentuje dane urządzenia zależy oczywiście od wieku konstruktorów. – Najmłodsi wykorzystują przede wszystkim mechanikę, jaką znają z życia codziennego: pochylnie, windy, dźwignie, kołowrotki. Im starsi uczestnicy, tym większa ilość wykorzystywanych zjawisk. Pojawia się elektryczność, magnetyzm, optyka, hydrostatyka, czyli silniczki, wyciągi, działka Gaussa, lasery, strzykawki lub tłoki – opowiada Daniel Dziob.

- Dodałabym jeszcze do listy Daniela reakcje chemiczne, które pojawiają się w zaawansowanych projektach – uzupełnia dr Katarzyna Dziedzic-Kocurek. – Trudno wymagać od wszystkich uczestników precyzyjnego wytłumaczenia roli wykorzystanego zjawiska, szczególnie od tych najmłodszych. Najważniejsze jest to, jak ci najmłodsi z pasją i wypiekami na policzkach opowiadają, co dzieje się na danym etapie, dlaczego kulka wykonuje taki, a nie inny ruch, jak pokonuje skomplikowaną przeszkodę, żeby przejść do kolejnego miejsca w ogniwie ich kulkowego łańcucha – podsumowuje krakowska badaczka.

Ciekawe? Przeczytaj także: Magnetyczny rezonans jądrowy bez wielkich i drogich magnesów

Zobacz galerię zdjęć
Polecamy również
Tydzień Mózgu 2018. Stres, choroby, pseudomedycyna i inne tematy...
Nobel 2017 z chemii: mroźny mikroskop
Nobel 2017 z fizyki. Fale grawitacyjne w naukowej pułapce
Tai-chi w bibliotece, czyli Noc Naukowców 2017 na UJ