Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Chronić czy udostępnić? Dylematy praw autorskich

Chronić czy udostępnić? Dylematy praw autorskich

23 kwietnia przypada Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tej okazji przedstawiamy garść refleksji na temat praw autorskich w perspektywie technologiczno-dziejowej.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

 

Timo Markowicz

Przed powstaniem koncepcji prawa autorskiego, w celu ochrony własności intelektualnej, autorzy mieli do dyspozycji przede wszystkim własną inwencję twórczą. Ci, którzy swoje teksty decydowali się publikować, zwykle musieli liczyć się z tym, że będą one przez innych dowolnie reprodukowane, modyfikowane oraz  przywłaszczane. Na tego typu praktyki narzekali już Horacy czy Owidiusz, co może bawić, biorąc pod uwagę, że  w swojej twórczości sami raczej luźno podchodzili do kwestii adaptacji tekstów autorów greckich. Nie wszyscy jednak mieli ambicje dzielić się owocami swojej pracy intelektualnej. W pomysłowy sposób przed niepowołanymi oczyma swoje zapiski chronił Leonardo da Vinci. Włoski polimat swe notatki prowadził za pomocą tzw. „pisma lustrzanego”, czyli pisząc wyrazy od prawej do lewej strony. Nazwa tego sposobu zapisu bierze się stąd, że sporządzony w taki sposób tekst można odczytać z pomocą lustra.

Marcjalis (40 - 104 n.e.), poeta łaciński, po raz pierwszy praktykę przywłaszczania sobie cudzego autorstwa nazwał „plagiatem", przyrównując ją do brania w niewolę człowieka wolnego, czyli „plagium".
za: ZAIKS

Początki legislacji regulującej kwestie własności intelektualnej sięgają powstania prasy drukarskiej. W ciągu dwóch stuleci następujących po wprowadzeniu do użytku wynalazku Gutenberga, beneficjentami uprawnień do reprodukcji byli przede wszystkim nie autorzy tekstów, a członkowie gildii oraz właściciele drukarni. Dopiero z nastaniem XVIII wieku w Europie zaczęły się szerzyć regulacje prawne przyznające autorom prawo do stanowienia o losach ich dzieł.

Uwolnione prawa

Dzisiaj prawa autorskie funkcjonują w ogólnej świadomości jako coś raczej dobrego. W istocie rzeczy znacznie ułatwiają one życie twórcom, gwarantując im zysk, a także możliwość decydowania o tym kto, oraz w jaki sposób może wykorzystywać owoce ich pracy. Z drugiej strony, ochrona wyników pracy naukowej (własności intelektualnej) prowadzi do sztucznego spowolnienia rozwoju technologicznego. Regulacje prawne ograniczają dostęp do wiedzy na temat technologii, a także uniemożliwiają ewentualnym innowatorom czerpanie zysków z pracy włożonej w ich doskonalenie. Ryzyko sankcji prawnych oraz brak motywacji ekonomicznej mogą w istotny sposób ograniczyć potencjał rozwoju.

Bywa jednak, że sami posiadacze praw intelektualnych wyzbywają się ich dla dobra ogółu. W 1839, francuski wynalazca Louis Jacques Mande Daguerre złożył patent na opracowaną wraz z Josephem-Nicephorem Niépcem technologię utrwalania obrazu, wykorzystaną w nazwanym na cześć twórcy prekursorze aparatu fotograficznego - dagerotypie. Dostrzegłszy ogromny potencjał odkrycia, rząd francuski odkupił od Daguerre’a patent w zamian za obfitą dożywotnią pensję - po czym uwolnił go jako „dar od Francji dla świata”. Ten gest niewątpliwie przyczynił się w ogromnym stopniu do rozwoju technologii fotograficznej, szansą na zarobek motywując niezliczonych inżynierów do pracy nad jej udoskonaleniem.

Dziś, w dobie gospodarki opartej na innowacji, kluczowa rola badań naukowych znajduje swoje odzwierciedlenie w coraz większej liczbie składanych wniosków patentowych. Z drugiej strony, niektórzy i dziś decydują się udostępniać efekty swoich badań w nadziei, że dostęp do wiedzy posłuży dalszemu rozwojowi stworzonych przez nich technologii. Niedawnym przykładem takiego postępowania jest uwolnienie przez Teslę w 2014 roku patentów na technologie związane z pojazdami napędzanymi elektrycznie. Decyzje o rozdaniu swojego odpowiednika francuskiego „daru dla świata”, Tesla ogłosiła pod hasłem „All Our Patents Are Belong To You”. Cieszy ten charytatywny gest twórcy Space X i budzi nadzieję na zwielokrotnienie tempa rozwoju przyjaznych środowisku silników elektrycznych. W końcu wczoraj przypadał Światowy Dzień Ziemi.

A skoro już mowa o ekologicznych silnikach – wieść niesie, że podczas kolejnego wydarzenia z cyklu „UJ dla Krakowa” mowa będzie właśnie o nich. Więcej informacji już wkrótce!

Więcej informacji na temat historii praw autorskich

Ciekawe? Przeczytaj także: "Mądra Książka 2017. Najlepszymi popularnonaukowymi książkami roku zostały..." 

Timo Markowicz, redaktor www.nauka.uj.edu.pl

Polecamy również
Cafe Nauka Extra. Imperium Lechitów z naukowego punktu widzenia
iPlasticity – druga młodość mózgu?
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Historia, książki, internet i patriotyzm – spotkania z prof. Normanem Daviesem [video]