Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Halluksy – czyli jak niszczymy swoje stopy

Halluksy – czyli jak niszczymy swoje stopy

Halluksy to przypadłość dobrze znana niejednemu z nas. Mimo to wiele osób bagatelizuje pierwsze objawy, które w następstwie przeobrażają się w nieprzyjemną, bolesną i często trudną do zwalczenia deformację stopy.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

Paluch koślawy (łac. hallux valgus) jest jedną z najczęstszych dolegliwości ortopedycznych. Potocznie nazywany halluksem, charakteryzuje się deformacją stawu śródstopno-paliczkowatego (połączenia pierwszej kości śródstopia z paliczkiem bliższym palucha). Może także występować pod postacią deformacji w stawie międzypaliczkowym.

Fizyka działa również na stopy

Łacińska nazwa hallux oznacza paluch. Błędnym myśleniem jest, że są one jedynie dolegliwością przejściową. Używanie zwrotu „halluksy” często skutkuje przekonaniem o błahości tej przypadłości. Przetłumaczenie nazwy na język polski – paluch koślawy – może już jednak sugerować poważniejszy charakter zmian.

Wyobraźmy sobie stawy oraz kości, na które przewlekle działa zewnętrzna siła. Organizm będzie dostosowywał ułożenie kości i stawów, tak aby zminimalizować jej działanie. Jednak, gdy siły te przekroczą możliwości adaptacyjne organizmu, może dojść do utrwalenia zmian patologicznych stawu śródstopno-paliczkowatym. Poprzez powtarzające się napieranie na niego np. za pomocą nieodpowiednich butów, paliczek (dalsza część stawu) odchyla się w nienaturalny sposób, z kolei połączona z nim kość śródstopia kieruje się w przeciwną stronę. Cały staw zaczyna więc przypominać „stożek” z wierzchołkiem skierowanym do wewnątrz, który po dłuższym czasie jest bardzo bolesny, uciążliwy i przeobraża się w palucha koślawego.

Pacjenci zbyt późno udają się do lekarza, bowiem traktują to jedynie jako defekt kosmetyczny. Nic bardziej mylnego – to poważane zaburzenie biomechaniki stopy. W rzeczywistości o kosmetyce tak naprawdę możemy mówić na samym początku, kiedy jeszcze do końca nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zagraża nam koślawość w stawie śródstopno-paliczkowym. Światło ostrzegawcze w naszych głowach włącza się dopiero wtedy, gdy mamy problem np. z doborem obuwia – wówczas deformacja jest już w takim stadium zaawansowania, że jedynym wyjściem jest leczenie operacyjne.

Problem wielu

Szacuje się, że paluch koślawy występuje u około 2—4% populacji, jednak warto podkreślić, iż bardziej narażone są kobiety. Dlaczego? Wyjaśnienie wydaje się logiczne, bowiem większość Pań z reguły nosi buty na wysokim obcasie niedopasowane do stopy, ciasne oraz najczęściej zakończone wąskim czubkiem, co może sprzyjać rozwojowi tej choroby. Oczywiście to nie jedyny powód powstawania palucha koślawego.

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wszystkiemu winne są geny. W 78—85% przypadków paluch koślawy dziedziczony jest w pierwszej linii – najczęściej od matki. Często spotykana postać palucha koślawego to postać idiopatyczna, czyli powstająca spontanicznie, bez uchwytnych czynników przyczynowych. Oczywiście występują także wrodzone wady, które mogą spowodować ową deformację takie jak np. wrodzona szpotowatość pierwszego promienia. Do tego dochodzi szereg urazów (uszkodzenie aparatu więzadłowego stawu, reumatoidalne zapalnie stawów, czy amputacja drugiego palca), które doprowadzić mogą w konsekwencji do problemów z paluchem.

Jak to (nie)działa?

Koślawość w stawie śródstopno-paliczkowym do ok. 15 stopni uznawana jest jako fizjologiczna, czyli poprawna. Ciągłe zniekształcanie i zgniatanie palucha powoduje rozciągnięcie jego struktur budulcowych, a co za tym idzie ich osłabienie. Narastanie takiej deformacji powoduje wiele zmian patoanatomicznych (zachwianie prawidłowej anatomii) oraz biomechanicznych w obrębie całej stopy. Na początku pojawia się ból, następnie buniony (guzki kostne), a konsekwencją ignorowania tych objawów są paluchy koślawe. Są, ponieważ bardzo często występują obustronnie.  

Lampka ostrzegawcza powinna nam się zaświecić w momencie, gdy odczuwamy dyskomfort w miejscach konfliktujących się z obuwiem, w okolicach przodostopia w trakcie chodzenia, a nawet ból i ograniczenie ruchomości stawu śródstopno-paliczkowego. Kontakt wystającego halluksa z obuwiem często powoduje też otarcia, zapalenia, czy uszkodzenia paznokcia.

Powszechnymi badaniami, które diagnozują stadium zaawansowania deformacji stopy są badanie radiologiczne, badanie USG czy rezonans magnetyczny. Dają one odpowiedź, czy czeka nas leczenie zachowawcze (nieoperacyjne), czy też opcja inwazyjna – operacja. W tym pierwszym wypadku celem może być jedynie zmniejszenie lub redukcja objawów. Powinniśmy wówczas nosić odpowiednie buty (z szerokim przodem, niskim obcasem i elastyczną podeszwą), wkładki odciążające przodostopie, aparaty ortopedyczne stabilizujące stawy (ortezy), stosować fizjoterapię itd. Jednak należy pamiętać, że w tej sytuacji nie ma mowy o całkowitym cofnięciu postępu choroby. Jak podkreśla dr hab. n. med. Artur Gądek – kierownik Kliniki Ortopedii i Fizjoterapii UJ – „Wskazaniem do operacji jest przede wszystkim ból. Nie operuje się halluksa ze względów kosmetycznych”.

W przypadku leczenia operacyjnego mamy do czynienia z pełną korektą kształtu stopy. „Nie ma jednej metody operacyjnej dla wszystkich paluchów koślawych. Wybór jej jest możliwy po wnikliwej analizie klinicznej, jak też radiologicznej i wymaga specjalistycznej wiedzy” – zaznacza ortopeda z UJ. Z reguły operowane są już zaawansowane stadia deformacji, wobec czego zabieg bywa trudny technicznie oraz może wiązać się z licznymi powikłaniami. Na szczęście w większości przypadków wszystko kończy się powodzeniem, pozwalając przywrócić pacjentowi poprawną funkcjonalność stopy.

Nie ma skutecznych sposobów na zapobieganie postępowi deformacji koślawej palucha, natomiast – szczególnie na etapie wieku młodzieńczego – możemy zadbać o wygodę i odpowiednie dostosowanie obuwia, w którym chodzimy, jak również zwracać uwagę i reagować na niepokojące nas zmiany, które występują na naszych stopach.

Paulina Pawłucka

 

Zdjęcie na górze tekstu: Lamiot CC BY-SA

-----------------------------------

Ciekawe? Przeczytaj także:

Polecamy również
Najpopularniejsze nasze teksty o nauce - 2017